Leżę gdzieś na wodzie, na środku jeziora.
Ale woda mnie nie dotyka, nie jest mi zimno. Nie jest mi też zimno, kiedy pada deszcz i całujesz mnie w bramie. Tak dawno nie całowałeś mnie bez zachęty. Bez namysłu, bez powodu. Bez deszczu i bramy. Bez końca.
Weź mnie, zanim zrobię coś głupiego.
Tyle jeszcze głupich rzeczy mam do zrobienia.
Ale woda mnie nie dotyka, nie jest mi zimno. Nie jest mi też zimno, kiedy pada deszcz i całujesz mnie w bramie. Tak dawno nie całowałeś mnie bez zachęty. Bez namysłu, bez powodu. Bez deszczu i bramy. Bez końca.
Weź mnie, zanim zrobię coś głupiego.
Tyle jeszcze głupich rzeczy mam do zrobienia.