czwartek, 9 czerwca 2011

23.

"Nie chciało mi się już tam tańczyć, miałam dość klepania po tyłku. Sączyłam piwo, łowiłam spojrzenia i podrywałam nudnych kolesi. Nakręcająca gadka, odgarnianie włosów, stały zestaw. Z aptetytem zapychałam sobie czas, po to by rano rzygać jak bulimiczka. Drobne zadrapania na ciele polałam miodem słodkich literek i numerów telefonów. Skasowałam, związałam włosy i przejrzałam maile. Za dwa dni zapomną."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz